Ćwiczenia...Kalistenika
- 23 gru 2017
- 2 minut(y) czytania
Kalistenika to trening siłowy z wykorzystaniem masy własnego ciała. Ponieważ nie wymaga dodatkowego sprzętu do ćwiczeń, można ją uprawiać praktycznie wszędzie: w domu, parku, schodach, na placu zabaw dla dzieci. Należy pamiętać, że tutaj również kluczową rolę odgrywa technika wykonywanych ćwiczeń. Dlatego dobrze jest rozpocząć przygodę z kalisteniką od opanowania podstaw. Czasem nieznaczne błędy potrafią znacznie obniżyć skuteczność wysiłku, a nawet doprowadzić do przeciążeń i kontuzji. W tym sporcie wykorzystujemy 6 podstawowych ćwiczeń, aby skutecznie wzmocnić i wyrzeźbić wszystkie partie ciała. Zestaw ten nazywany jest „wielką szóstką” i składa się z: Pompek – tu pracuje klatka piersiowa i tricepsy, podciągania na drążku – idealnie ćwiczenie na mięśnie grzbietu i bicepsy, przysiadów na jednej nodze lub obu – rozwijają mięśnie ud, unoszenie nóg w leżeniu lub w zwisie – na mięśnie brzucha, mostka na mięśnie kręgosłupa i pompek na poręczach - trenują mięśnie obręczy barkowej i klatki piersiowej Każde z ćwiczeń ma kilka stopni trudności. Im wyższy poziom wytrenowania, tym wdrażamy coraz trudniejsze techniki. Aby ćwiczenia były skuteczne, należy ustalić plan ich wykonywania, czyli liczbę powtórzeń wraz z ich częstotliwością i zwiększaniem poziomu trudności treningu. Początkujący mogą zacząć od jednego-dwóch treningów w tygodniu. Nie trzeba wykonywać ćwiczeń na wszystkie partie mięśni. Można podzielić ciało na grupy i każdego dnia trenować inne partie. Najprościej zaplanować określoną liczbę powtórzeń dla danego ćwiczenia i próbować wykonać je w możliwie najkrótszym czasie. Na przykład: 20 pompek, 15 podciągnięć na drążku, 20 przysiadów, 10 unoszeń nóg, 10 pompek na poręczach. Bardziej zaawansowane osoby mogą urozmaicać metody treningowe przez zwiększenie częstotliwości powtórzeń lub czasu trwania treningu. W kalistenice można również wykorzystać metodę treningu interwałowego. Wybieramy wówczas odpowiadające nam ćwiczenie i postępujemy zgodnie z zasadami interwałów.






















Komentarze